niedziela, marca 19, 2006

38 %we Zacmienie Ksiezyca , Zygmunt Bauman i "kwestia" żydowska



Omar Akbar, Germany
Zygmunt Bauman, UK
Michael Blum, Israel, Austria
Michael Brenner, Germany
David Coleman, UK
Dan Diner, Germany
Shmuel Eisenstadt, Israel
Amos Elon, Israel, Italy
Alain Finkielkraut, France
Yosef Gorny, Israel
Georg Klein, Sweden
Antony Lerman, United Kingdom
Charles Lewinsky, Switzerland
Ohad Naharin, Israel
Thomas Ostermeier, Germany
Diana Pinto, France
Nina Witoszek, Poland, Norway
Björn Wittrock, Sweden


MARCH 21 - 23, 2006

The history of Europe's Jews attests to the generous creative energy of a minority culture. Today, Europe is home to many new minorities, and European society needs a bridge-building process that ultimately will accommodate these many cultures and identities.

The congress, the New European Cultural Landscape and the Jewish Experience, aims to bring together people from the academic, cultural, and political spheres in order to explore the role of minorities and integration in fuelling the creative process within arts and science in the shaping of future Europe, using the Jewish narrative as a case study.

The congress takes place at Moderna Museet (the Museum of Modern Art) in Stockholm, Sweden.

Link: http://www.tjchf.org

poniedziałek, grudnia 19, 2005

Oficjalna strona Stowarzyszenia Wolnego S³owa

Józef Lebebaum, Henryk Rubinstein, Jan Axel Stoltz, Rysiek Szulkin, Magda Korotyńska, Natan Tenebaum, Maciej Zaremba i Józek Dajczgewand to niektóre z osób nagrodzonych medalem 25-lecia Solidarności . Dnia 2 listopada w Ambasadzie RP w Sztokholmie odbyła się uroczystość wręczenia medali 25-lecia Solidarności. Medale zostały przyznane przez Komitet Honorowy Obchodów 25-lecia Solidarności pod przewodnictwem Lecha Wałęsy za pomoc Solidarności i opozycji demokratycznej w Polsce w okresie przemian. Wśród ok. 90 osób było dość sporo osób z wycieczki lub z nami bardzo zaprzyjaźnionych.

Gratulujemy wielce zasłużonego medalu!!!

wtorek, listopada 15, 2005

Syndrom Sztokholmski czyli Szwecja1968


Olof Palme o okupacji Kårhuset* w Sztokholmie 1968 :

"Idee Dyktatury nie znajdują u nas żadnego oddzwięku... "







Długo przed upadkiem „żelaznej kurtyny” nastepowały w niej „przecieki” z jednej na drugą stronę, a największy nastąpił w roku 1968... Może to była konwergencja, o której mówił Zbigniew Brzezinski, a może przedwczesna globalizacja, czy też plamy na słońcu, trudno powiedzieć. Jedno jest pewne, "oliwa zawsze na wierzch wyplywa", czyli po 37 latach zaczyna się ujawniać
prawda o szwedzkiej rewolucji z 1968.

Jak wiec to było?

W 1968 roku okolo setki osób utworzyło zakonspirowaną komunistyczna Organizację w Sztokholmie i Uppsali. Tutaj zaczeli ćwiczyć sie do wprowadzenia Szwecji w Swiatową Rewolucję.. Należeli do twardego jądra radykalnej lewicy i nazywali się "Rebeller," a czasami Komitet Centralny...

Mao stał się ich Bogiem, do tego stopnia, że okupowali chińską ambasadę w celu zlożenia kolektywnego podania o wstąpienie do chińskiej partii komunistycznej, a także zmusili wystraszonego ambasodora Chin do złożenia samokrytyki.

Rewolucja nigdy nie nastapiła, ale Rebeller wstrząsneli tak mocno sobą i całą Lewicą,
że do dzisiaj, prawie czterdzieści lat potem, historia ta została tajemnicą... Milczenie przerwał film Bosse Lindquista "Rebeller", którego debiut 13.11.2005 wywołał trzęsienie ziemi w Szwecji. W filmie tym odbywa się rozmowa z rebelami, którzy próbują wytłumaczyć, jakie były przyczyny tak ekstremalnych myśli i działań w owym czasie, które dzisiaj wydają się być może absurdalne, aczkolwiek są chyba bardziej aktualne niż kiedykolwiek...

Od 1966 roku - Rewolucji Kulturalnej w Chinach - rozeszła sie fala Maoizmu na Zachodzie..
a w Szwecji zdominowała ona lewicę kompletnie od końca lat 60tych do końca 70tych, a nawet wiecej.

W wywiadze prasowym mowi Bosse Lindquist ** o filmie:
" Fundamentalizm, czy czarno-białe myślenie, zawsze mnie fascynowaly. Jak to się dzieje, że ludzie we wszystkich czasach szukali całosciowych, totalnych rozwiązań, ideologii czy religii, ktorych często nadużywali do własnych celów, aby je w koncu odrzucić? Co to za Siły czynią te gotowe Prawdy tak atrakcyjne?

Najtrudniejszym w pracy nad filmem był lęk Lewicy-68, aby publicznie opowiedzieć o tym, co kiedyś myśleli i robili w tym (jak wielu z nich uważa do dziś) najpiękniejszym okresie w ich życiu... Wydaje sie że stare wydarzenia młodości sprzed 40 laty są łatwe do opowiedzenia, ale widocznie, i często, tak nie jest..."

Ps:

Wracając do konwergencji, to chyba tak się stało... Zachód poszedł na lewo, a wschód na prawo.

Może dlatego warto zastanowić się nad filmem o polskim Marcu 68 i Mitach z nim związanych ;))))

____________________________________________

* Kårhuset - To budynek Samorządu Studenckiego Uniwersytetu w Sztokholmie

**

Bosse Lindquist wielokrotnie poruszał niewygodne dla Szwecji tematy ,jak np Folke Bernardotte Biale Autobusy ( akcja ratowania wiezniow obozow koncentracyjnych w okupowanej europie) czy dlugoletnie poparcie szwedzkiej socjaldemokracji dla Kampuchei Pol Pota.


poniedziałek, listopada 14, 2005

Azaliż to faktycznie "salon polityczny"? Stefan Meller


Portal Spraw Zagranicznych: Stefan Meller, nowy minister spraw zagranicznych RP urodził się 4 lipca 1942 r. w Lyonie. Jego rodzice związani byli z antyhitlerowskim ruchem oporu, a po zakończeniu wojny wraz z czteroletnim Stefanem wrócili do Polski.

W 1966 r. Meller ukończył studia na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego po czym rozpoczął pracę w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Usunięty z pracy w trakcie marcowych czystek 1968 roku otrzymał sześcioletni zakaz wykonywania zawodu. Pozbawiony pracy dorabiał jako kasjer w spółdzielni kosmetycznej „Izis” i nauczyciel francuskiego. W tym samym czasie zdołał jednak napisać doktorat o stosunkach polsko-holenderskich w XVIII wieku.
Z czasem powrócił do pracy historyka, początkowo (od 1974 r.) w filii UW w Białymstoku. W latach 1981-84 pełnił też funkcję prorektora Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. W 1993 r. uzyskał stopień profesora zwyczajnego nauk humanistycznych, przez wiele lat pełnił też funkcję redaktora naczelnego miesięcznika historycznego „Mówią Wieki”. Jest autorem wielu książek i artykułów dotyczących nowożytnej i najnowszej historii Polski i Europy oraz historii dyplomacji. Był stypendystą i wykładowcą na kilku uniwersytetach i instytutach naukowych we Francji, Holandii i USA.

Jego życie zawodowe to także praca w Archiwum Państwowym, Spółdzielni Pracy „Lingwista” oraz w redakcji tygodnika „Forum”.

Z lat dzieciństwa pozostało Mellerowi zainteresowanie historią i kulturą Francji. W swej karierze historyka zajmował się przede wszystkim rewolucją francuską. Wydał m.in. książki: „Rewolucja w dolinie Loary”, "Pożegnanie z rewolucją”, „Kamil Desmoulins”, „Rewolucja francuska 1789-1794 – społeczeństwo obywatelskie” (wspólnie z prof. Janem Baszkiewiczem). Był też konsultantem historycznym filmu Andrzeja Wajdy „Danton”. Za zasługi w popularyzowaniu kultury francuskiej został w 1995 r. odznaczony najwyższym francuskim odznaczeniem akademickim - orderem Palm Akademickich.

W latach PRL Stefan Meller był związany z opozycją demokratyczną. Publikował pod pseudonimem w pismach „drugiego obiegu”, jako prorektor Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej pomagał w latach stanu wojennego represjonowanym studentom.
Karierę dyplomatyczną rozpoczął w 1992 r., ściągnięty do resortu przez ówczesnego ministra spraw zagranicznych Krzysztofa Skubiszewskiego. W MSZ pełnił początkowo funkcję wicedyrektora, a później dyrektora Departamentu Europy. Następnie był podsekretarzem stanu w MSZ, a w latach 1996-2001 - ambasadorem Polski we Francji. Po powrocie z placówki wrócił w lutym 2001 r. na stanowisko podsekretarza stanu w MSZ. Od 2002 r. był ambasadorem Polski w Moskwie. Jego pobyt na tej placówce zbiegł się ze znaczącym pogorszeniem stosunków dwustronnych pomiędzy Polską a Rosją. 31 października 2005 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski powołał go na stanowisko ministra spraw zagranicznych oraz przewodniczącego Komitetu Integracji Europejskiej w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza.
Stefan Meller zna biegle języki francuski, angielski, niemiecki i rosyjski. Jest wdowcem, ma troje dzieci.

Nominacja Stefana Mellera została przyjęta pozytywnie choć z dużym zaskoczeniem przez obserwatorów polskiego życia politycznego. Ze względu na jego doświadczenie dyplomatyczne i biegłą znajomość czterech języków obcych uważa się go za osobę kompetentną na tak wysokie stanowisko. Jego nominacja jest również uznawana za sygnał, że po przejęciu władzy przez prawicę w polskiej polityce zagranicznej nie nastąpią radykalne zmiany. Z drugiej jednak strony, brak silnego politycznego umocowania osoby Mellera prowokuje opinie, że jest on ministrem „tymczasowym”, który w razie wejścia do rządu Platformy Obywatelskiej zostanie zastąpiony przez któregoś z polityków tej formacji.

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=31942693&a=31942693

Archiwum bloga

Współtwórcy