poniedziałek, marca 19, 2012

4O736 F0RMA


5kin ly7ic5

Ly7ics : C0nst6ntine

5kin

T7y t0 t0uch s03e skin
Y0u'7e in 3y he6d
This is whe7e the end begins
Th0ughts 67e 6ll y0u've s6id

Think t00 h67d
6nd 7e6l, 7e6l l0ud
The 3ind will d0 y0u in
47ee the h6nd th6t t6kes 6cti0n
With s03e 7e6l-ti3e initi6tive
L6ying d0wn n0 0ne wins

S0 I'3 g0nn6 l0ve y0u inste6d

T6p then d76in
6ll the he67t th6t's le4t in 3y veins
Stew 6nd w6ste 6b0ut
Wh6t 3y g7e6t 3en 3e6nt
When they s6y
Give it 6w6y give it 6 d6y

S0 I'3 g0nn6 l0ve y0u inste6d


niedziela, grudnia 25, 2011

SOKRATES

QR Code

GOQR



SOKRATES. Kochany Fajdrosie, dokądże to i skąd?
FAJDROS. Od Lizjasza, Sokratesie, od syna Kefalosa. A idę się przejść za miasto. Długo
tam u niego byłem; siedziałem od samego rana. A że słucham rad twojego i mojego przyjaciela
Akumenosa, więc przechadzki odbywam po drogach; on powiada, że to mniej męczy niż
te po krętych ulicach miasta.
SOKRATES. Dobrze powiada, przyjacielu. A to widać, Lizjasz był w mieście.
FAJDROS. Tak, u Epikratesa, w tym domu u Morychosa, koło świątyni Zeusa Olimpijskiego.
SOKRATES. No a cóż tam była za rozmowa? Oczywista, że was Lizjasz mowami częstował.
FAJDROS. Dowiesz się, jeżeli masz czas pójść ze mną kawałek i posłuchać.
SOKRATES. Czemu nie? Nie wierzysz może, że ja tak jak Pindar powiada, „więcej niż czas
drogi cenię to”, żeby słysze

Archiwum bloga

Współtwórcy